O wszystkim, z niewielką dozą jadu
Blog > Komentarze do wpisu
TO ciebie też porwie - Stephen King

1100 stron, masakra jakaś :) i kilo wagi :)

Książka jest Juśkowa, pożyczona w zeszłym roku, ale, jak wspomniałam, miałam jakąś niechęć do grubych podczas gorącego lata, w związku z tym zaatakowałam ją w zimnym styczniu.

Ostatni horror, który czytałam, to było coś o klapiących lekko przegniłymi szczękami zombiakach, szczegółów nie pamiętam, gdyż było to w liceum (czyli jakieś 3-4 lata temu ;). Po tej krótkiej przerwie postanowiłam przeczytać kolejny, ażeby sprawdzić, czy może drzemie we mnie czytaczka horrorów.

Nie, nie drzemie.

Liczyłam, że będzie to książka straszna, że będę się bała wyjść z chaty, a jak już zobaczę balonik, to się od razu ze strachu zesram. Otóż nie - książka bowiem nie jest (moim zdaniem) straszna, a głównie obleśna, wszystko gnije i z wszystkiego wycieka krew, co może być poruszające dla niektórych, ale na pewno nie dla tych, których matka była 30 lat instrumentariuszką na bloku operacyjnym i podobne opowieści wiedliśmy nierzadko przy obiedzie. Nie jest to arcydzieło literackie, fajna jest historia przyjaźni tych ludzi i końcówka też mi się podobała, ale często byłam ową lekturą umęczona (w momencie, gdy, na przykład, przeczytasz 700 stron i wiesz, że już tylko 400 do końca ;). Ale dałam radę. 

Historia jest o siódemce przyjaciół z dzieciństwa, mieszkańców Derry, pod którym to miastem, w kanałach, żyje TO. To zabiło brata jednego z nich, czego chłop nie może sobie wybaczyć, bo to on zrobił owemu młodszemu bratu stateczek, który dzieciak poszedł puszczać na dwór podczas ulewy. Brat nie mógł mu towarzyszyć, bo był chory i siedział w chacie. TO  było szybsze i brata znaleźli martwego, bez ręki w dodatku. Jakiś czas potem owa siódemka przysięgła sobie, że jeśli TO wróci, to oni się zbiorą i zawalczą. I 27 lat później dokładnie to się dzieje, szóstka [jeden chłop chwilę przed spotkaniem z NIEWYJAŚNIONYCH przyczyn popełnia samobójstwo] się zbiera i zabawa zaczyna się na nowo. 

Książki nie polecam, ale i nie odradzam, kto takie klimaty lubi - niech szaleje. Tylko może na kindlu lepiej czytać, bo jak ta cegła spadnie na nogę, to zmiażdży :)

piątek, 08 marca 2019, boskajana

Polecane wpisy

  • Palmy na śniegu - Luz Gabas

    611 stron Książkę pożyczyła mi Pani od niemca PRZED WAKACJAMI, ale mi całe wakacje było taaaak gorąco, że nie miałam mocy się do niej zabrać (bo za gruba. Książ

  • "Pan raczy żartowań, panie Feymann!"

    347 stron, książkę nabył Mąż (po mojej reklamie :) Krótki opis na okładce mówi: 'fizyk noblista opowiada jak budował bombę atomową, otwierał sejfy, walczył z bi

  • Ostatni wykład - Randy Pausch

    287 stron Książka należy do mojej Teściowej II - Dziuni Temat książki nie jest generalnie zbyt wesoły, bo powodem wygłoszenia Ostatniego Wykładu przez Randy'eg

Liczba odwiedzających: